Termin oddania pracy domowej nadchodził nieubłaganie. Zamiast od razu zakasać rękawy,  myślałam o niebieskich migdałach i bujałam w obłokach. Gdy zrozumiałam, że sądny dzień się zbliża, czułam paniczny strach. Miałam nóż na gardle, nad moją głową wisiał miecz Damoklesa, a ja nie mogłam zmusić się do pracy. Nie lubię wypracowań, są moją piętą achillesową, ale musiałam wziąć się w garść i podjąć wyzwanie. Szło mi  jak  po grudzie. To była istna syzyfowa praca…

Często podczas rozmów z rówieśnikami stosujemy związki frazeologiczne. Niekiedy nawet nie wiemy, że tak się nazywają te utrwalone w języku połączenia wyrazowe. W jakim celu je stosujemy? Znam prostą odpowiedź. Na pewno wpływają na to, że tekst jest bardziej obrazowy. Dzięki nim język polski staje się barwny i urozmaicony.

Frazeologizmy mają ściśle określone znaczenie i na pewno nie można ich rozumieć dosłownie. Kiedy o koleżance mówimy, że jest prawdziwą chodzącą encyklopedią,  wcale nie mamy na myśli tego, iż wyglądem przypomina opasłe tomisko z nogami, tylko osobę bardzo oczytaną i mądrą. Inny przykład: jeśli ktoś ma kamienne serce, wówczas uchodzi         za osobę nieczułą, którą nie wzruszy ludzka krzywda, a nie taką, której serce jest kamieniem.

W związkach frazeologicznych zostało utrwalone postrzeganie i wartościowanie otaczających nas zjawisk. Na przykład: jeśli widzimy, że kolega z koleżanką często się kłócą  i popadają w konflikty,  to możemy powiedzieć, że żyją jak pies z kotem.

Wiele frazeologizmów powstało dawno temu, dlatego czasem trudno jest odgadnąć, co mogą oznaczać. W Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza czytamy na przykład, że Jackowi podano czarną polewkę, czyli … zupę z krwi. Zaserwowanie kawalerowi takiej potrawy oznaczało, że odrzuca się jego oświadczyny.

Dziś także powstają związki frazeologiczne, bo język jest żywy i stale się rozwija. Przykładów można podać wiele, jednak ja ograniczę się tylko do kilku: dać komuś zielone światło, zawiesić coś na stronie, występować na srebrnym ekranie.

Jeśli chcemy dobrze opanować jakiś język, powinniśmy poznać jego frazeologię. Ważną kwestią jest to, że frazeologizmy nie są tłumaczone na języki obce dosłownie, ale często mają swoje odpowiedniki, np. wyszło szydło z worka (wydało się)- w języku angielskim brzmi tak: the cat’s out of the bag- tłumaczone dosłownie: kot jest poza workiem. Oczywiście bardzo rzadko, ale zdarzają się związki frazeologiczne, które w języku obcym opisują identyczną sytuację i brzmią  tak samo jak w naszym ojczystym języku. Składają się z takich samych słów, np. tu jest pies pogrzebany (tu tkwi problem), a w języku niemieckim: da liegt der Hund begraben.

Barbara Krzysztofek
klasa I gimnazjum
GZS w Iwanowicach