,,A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”. Tymi słowami Mikołaj Rej obudził w nas potrzebę komunikowania się w mowie rodzimej. Jednak czy wszystkie słowa, którymi się dziś posługujemy, są rdzennie polskie?

Hymn, cyberprzemoc, parabank, odstresowywać, butik, ratusz. Znacie te słowa? Zapewne tak, nawet jeśli języki obce nie są waszą mocną stroną. Jesteśmy przekonane, że nie wiecie o tym, iż słowa używane przez nas codziennie pochodzą z różnych krańców świata! Teraz w naszym języku pojawiła się prawdziwa biblijna wieża Babel.

Słowa, które do tej pory uznawaliście za typowo polskie (kuchnia, rynna, bursztyn), tak naprawdę są germanizmami. I choć w naszej świadomości nie funkcjonują one jako wyrazy obce, w terminologii naukowej zwane są zapożyczeniami. Dzielimy je na właściwe i semantyczne, w zależności od tego, w jakim stopniu zakorzeniły się w mowie potocznej. Oczywiście istnieje również podział ze względu na nacje, od których przejęliśmy dane wyrazy. I tak wyróżniamy:

  • —  anglicyzmy, np. camping,
  • —  galicyzmy, np. polonez,
  • —  germanizmy, np. ratusz,
  • —  rusycyzmy, np. sojusz,
  • —  italianizmy, np. sałata,
  • —  hungaryzmy, np. hejnał,
  • —  latynizmy, np. historia,
  • —  bohemizmy, np. czyhać.

Czy zapożyczenia są dobre? Z jednej strony tak, ponieważ ułatwiają komunikację i pozwalają na zobrazowanie jakiegoś zjawiska bez konieczności używania skomplikowanych wyrażeń. Jednak z drugiej strony znacznie zubożają język i sprawiają, że staje się pospolity.

Czy możemy używać zapożyczeń w każdej sytuacji? Naturalnie, że nie, zwłaszcza jeśli nie należą one do języka oficjalnego, ale kolokwialnego. Trudno żebyśmy w sytuacjach oficjalnych i w rozmowach z osobami starszymi używali określenia: zalajkować kogoś na Fejsie, jednak warto pamiętać, że w ostatnim czasie do Słownika Ortograficznego PWN-u dołączyły nowe hasła. Od teraz – już oficjalnie – Facebook może być  Fejsem, a łapka w górę – lajkiem.

Mamy nadzieję, że ten krótki wpis nieco rozjaśnił w waszych głowach kwestię zapożyczeń. Powodzenia w ich używaniu!

Martyna M., Zuzanna K.